Rozwój jest dla mnie bardzo ważny, dlatego gdy tylko mam okazję zdobyć nowe kompetencje – korzystam z niej. Nie inaczej było w tym przypadku. Już jakiś czas temu usłyszałam o szkole programowania CodersLab – ba, przechodziłam obok kilka razy, bo siedzibę we Wrocławiu mają tuż przy wrocławskim Rynku. Nigdy jednak nie myślałam o programowaniu na poważnie. Aż do teraz.

Wolisz słuchać? Obejrzyj wideo! :)

Tomek zaczął uczyć się programowania właśnie w Javascript. Kibicowałam mu bardzo mocno, nawet postanowiłam, że zapiszę go na ten kurs, na który właśnie uczęszczam – jak tylko obroni tytuł inżyniera (a to już niedługo, bo w lutym 2020). Tak długo jednak szukałam odpowiednich dla nas rozwiązań, że złapałam byka za rogi i sama podjęłam to wyzwanie.

Po co mi kurs programowania?

Jak wiesz, prowadzę własną firmę, agencję kreatywną/marketingu internetowego Pikus.IT. W ramach tej działalności, tworzymy strony internetowe, konfigurujemy reklamy w Google Ads i na Facebooku, projektujemy grafiki i prowadzimy profile w mediach społecznościowych. Mamy jednak ambicje, by sięgać coraz wyżej i dalej, stąd pomysł rozszerzenia działalności o bardziej skomplikowane usługi, bardziej zaawansowane strony internetowe. Wszystko to, co robimy, robimy bardzo dobrze, ale zawsze można lepiej, prawda?

Drugim powodem jest rynek pracy w IT. Programiści z odpowiednim wachlarzem umiejętności znajdują pracę bardzo szybko (i to pracę dobrze płatną). Ten aspekt jest dla mnie szczególnie ważny w perspektywie planów emigracyjnych. Aby wejść w szwedzki system (a przypominam, Szwecja jest naszym krajem docelowym), należy zdobyć tzw. Personnumer – coś w rodzaju szwedzkiego numeru PESEL. Bez niego nie ma opieki zdrowotnej i jakichkolwiek innych świadczeń (ba, ciężko nawet konto w banku otworzyć). Najkrótszą drogą do Persunnumeru jest umowa o pracę na okres min. 1 roku. A o to z kolei będzie najprościej w zawodzie Javascript Developera, z zaawansowanym językiem angielskim i podstawami szwedzkiego. Jak widzisz, w tym temacie myślimy bardzo strategicznie (o tym, dlaczego własna firma w Szwecji założona dla Personu to kiepski pomysł opowiem może innym razem).

Koszty kursów w CodersLab

CodersLab oferuje kilka rodzajów kursów – najbardziej zgodny z moimi oczekiwaniami i zainteresowaniami był kurs Javascript Developer: React. Akurat trafiłam, że stacjonarna edycja kursu we Wrocławiu zaczynała się za miesiąc – jest to najszybszy sposób na zdobycie kompetencji. Stacjonarnie kurs trwa tylko 1,5 miesiąca, a to oznacza, że pod koniec listopada będę miała nowy fach w ręku. Jest możliwość zrealizowania tego samego kursu zdalnie (przez internet) lub weekendowo, jednak trzeba liczyć się z tym, że wtedy przerobienie materiału trwa około 5 miesięcy. Dla mnie za długo.

Kurs ten oferowany jest w trzech pakietach, które możesz zobaczyć w poniższej tabelce. Ja zdecydowałam się na pakiet premium.

Źródło: https://coderslab.pl/pl/kurs/javascript-developer-react/o-kursie

I tak, też przecierałam oczy ze zdumienia, gdy zobaczyłam tę cenę – dla mnie też jest bardzo wysoka, zwłaszcza na początek.

Wiedza musi kosztować

Zwłaszcza taka, która w zamyśle ma dać Ci kompetencje i możliwości szybkiego zwiększania swoich zarobków. Kursy i e-booki biznesowe potrafią być równie drogie, ale dzięki wiedzy w nich zawartej unikniesz wielu błędów i nauczysz się np. skalować swój biznes czy też dowiesz się, jak skuteczniej ten biznes prowadzić, by móc zarabiać coraz więcej.

Nie inaczej jest w tym przypadku. Zapotrzebowanie na programistów jest ogromne, a kurs daje ogromne możliwości rozwoju. Jeśli uczciwie przerobisz szkolenie i przyswoisz wiedzę tam zawartą, masz bardzo duże szanse na szybkie zdobycie pracy w nowym zawodzie. Zwłaszcza, że absolwenci tej akurat szkoły nie pozostają bez pomocy, jeśli tylko rozszerzą swój pakiet o Career Lab tworzony we współpracy z Pracuj.pl. O nim opowiem na pewno, gdy będę na tym etapie, w skrócie mogę na razie zasygnalizować, że ta część polega na wsparciu w tworzeniu programistycznego CV i pomoc w przygotowaniu do rozmowy kwalifikacyjnej.

Dlaczego akurat Premium?

Uwierz, to był chyba najtrudniejszy wybór. Z jednej strony wiedziałam, że pakiet najniższy na pewno nie wchodził w grę – zależało mi szczeólnie na dodatkowym module Scrum Lab, bo metodologia Scrum przewijała się w prawie każdym ogłoszeniu o pracę. Z drugiej, najwyższy wydawał mi się już zbyt drogi, zastanawiałam się, czy to nie przesada.

Ostatecznie do głosu doszedł mój rozsądek i chłodna kalkulacja. Solidne podstawy pracy w back-endzie są pożądane na rynku pracy, a to właśnie oferuje dodatkowy pakiet Full stack (po telefonicznej konsultacji dowiedziałam się, że przerabiany jest tam Node.js, ale szczegółów jeszcze nie znam). Gdybym chciała przejść osobny kurs w tym temacie, zapłaciłabym dużo więcej niż po prostu różnicę miedzy opcjami profesjonalną i premium.

Na jakim jestem etapie?

Nagrywając powyższy film jestem tuż po oddaniu zadań z Preworka, czyli takiego “zerowego” etapu kursu, gdzie musiałam opanować absolutne podstawy. O Preworku więcej opowiem za tydzień, tak samo jak o przebiegu samego kursu.

Pomysł na pokazanie tej mojej drogi w nowym fachu zrodził się, gdy rozwiązywałam kolejne zadania i uświadomiłam sobie, jak dużo wiedzy dała mi sama praca samodzielna, jeszcze przed rozpoczęciem właściwego kursu. Myśląc, co będę umieć już za chwilę i jaka przygoda czai się tuż za rogiem stwierdziłam, że przekażę Ci więcej szczegółów z przebiegu tego kursu. Bo sama takich informacji szukałam zanim kurs wykupiłam. I nie znalazłam.


Jeśli są rzeczy, które Cię ciekawią w temacie mojego kursu programowania, koniecznie napisz swoje pytania w komentarzu. Będę na nie odpowiadać w kolejnych wpisach i filmach z tej serii. Widzimy się już za tydzień w części poświęconej pracy własnej na Preworku. Do zobaczenia :)

2 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: