Winnice w Porto – gdzie, co i za ile?

Przewrotnie wpis nosi taki właśnie tytuł – wiele osób podróżujących do Porto po raz pierwszy szuka dokładnie tej atrakcji: winnic. Tymczasem tak naprawdę, w tym mieście znajdują się jedynie piwnice, gdzie wino leżakuje i dojrzewa, cała produkcja odbywa się w winnicach w dolinie rzeki Douro i właśnie stamtąd wino trafia do piwnic w Porto.

Być w Porto i nie spróbować porto to zbrodnia nawet dla takiego abstynenta jak ja. Od pierwszego dnia było więc wiadomo, że musimy wybrać się na zwiedzanie piwnic. Nie jesteśmy wielkimi smakoszami tego rodzaju wina (dla pijącej części wycieczki jest ono po prostu zbyt słodkie i za mocne), więc nie nastawialiśmy się na wielkie wyprawy po wszystkich piwnicach. Moja rodzicielka po dokonaniu przeglądu internetów wybrała piwnicę Ferreira, ale w samej Vila Nova de Gaia mieści się ich kilkanaście.

Vila Nova de Gaia to miasteczko po drugiej stronie rzeki Douro od Porto i samym pierwszym rzędzie budynków znajdziecie kilka piwnic, które można odwiedzić. Kolejne znajdują się wyżej i trzeba zanurkować w boczne uliczki, by się do nich dostać (ale spokojnie, część z nich ma trudne do przegapienia oznaczenia). Tym sposobem na pewno na pierwszy rzut oka zauważycie piwnice Sandeman, Offley i Taylor’s. Ferreira jest położona nieco dalej, ale na pewno bez problemu do niej traficie.

Ile kosztuje zwiedzanie piwnic?

W piwnicy Ferreira bilety wyglądają następująco:

  • Zwiedzanie classic: 13€ – obejmuje zwiedzanie z przewodnikiem piwnic, muzeum oraz degustację dwóch win porto: branco i ruby.
  • Zwiedzanie premium: 16€ – różni się od classic rodzajem testowanych win. Tutaj spróbujecie porto branco, tawny i ruby, przy czym tawny będzie najprawdopodobniej nieco lepszej jakości.
  • Dwie najdroższe opcje obejmują zwiedzanie w małej grupie z degustacją pięciu win w zamkniętej przestrzeni (25€ ) i zwiedzanie z degustacją win Vintage (40€).

Co ciekawe, opcje classic i premium można połączyć podczas jednego zwiedzania. Tym sposobem ja i mąż zwiedzaliśmy w wersji najtańszej, a rodzice próbowali aż trzech win.

W innych piwnicach ceny kształtują się bardzo podobnie, różnice wynoszą 1-5€ na poszczególnych opcjach zwiedzania, więc tylko od was zależy, gdzie wybierzecie się na degustację.

Jak wygląda zwiedzanie?

Wycieczka po piwnicach trwa około godziny i zakończona jest degustacją. Podczas oprowadzania przewodnik opowiada ze szczegółami o tym, co wyróżnia wino porto od innych rodzajów i wprowadza was w ten dość skomplikowany świat. Dowiecie się, jakie wino w ogóle może być nazywane porto, w jaki sposób zapewnia się stałą jakość wina niezależnie od wahań jakości winogron w danym zbiorze, co oznaczają informacje na etykiecie, że wino jest 10-letnie, 20-letnie, 30-letnie i 40-letnie, czym jest wino LVB oraz w jaki sposób wyróżniane są wina Vintage.

Piwnice oferują przewodników w kilku językach (w samej Ferreira oferowany jest portugalski, angielski, francuski, niemiecki, hiszpański i włoski – ciekawostka: dwa lata temu pani Basia oprowadzała zwiedzających po polsku :D). Podczas zakupu biletów upewnijcie się, że wybieracie zrozumiały dla was język. W ogóle, najlepiej zarezerwujcie wcześniej swoją wizytę – nie byliśmy w Porto w szczycie sezonu, a i tak na najbliższą wycieczkę nie było już miejsc – zarezerwowaliśmy bilety na dzień następny.

Czy na miejscu zrobię zakupy?

To chyba jedno z ważniejszych pytań :D Wszystkie drogi w piwnicach prowadzą do sklepu – nie bójcie się, na pewno do niego traficie na sam koniec wyprawy, najpewniej tuż po degustacji (lub tak jak w Ferreira, degustacja odbywać się będzie w sklepie), na której powiedzą wam, co dokładnie pijecie i o co prosić, gdyby naszła was ochota na zakupy.

My kupiliśmy wino białe, standardowe w cenie 9€, mój mąż zażyczył sobie z kolei sygnowany logo Ferreira korkociąg (5€). Zakupy zostały zapakowane w piękną, firmową torebkę, ale…

…rozczarowanie przyszło dzień później, gdy w markecie to samo wino, które kupiliśmy na miejscu, kosztowało już tylko 5€, a różniło się jedynie brakiem kartonika. Nie, nie było to wino “gorszego sortu” :D Jeśli zależy wam na ładnym opakowaniu i atmosferze kupowania prawdziwego porto w prawdziwym sklepie firmowym, dopłacicie za tę rozrywkę, jeśli zaś po prostu chcecie porto wypić, bo wam smakuje – zapraszam do supermarketu :)


Na pytanie, czy warto, odpowiadam zdecydowanie warto. Chociaż nie piję alkoholu, spróbowałam odrobinki porto i nie było winem z moich koszmarów – powiem więcej, było całkiem dobre (choć prawdą jest, że słodkie i mocne :D). Zwiedzanie piwnic to zdecydowanie dobry pomysł zwłaszcza, jeśli jesteście w Porto dłużej niż 2-3 dni. Z całego serducha zachęcam!


Piwnice Ferreira, Avenida Ramos Pinto, 70 4400-266, Vila Nova de Gaia

Reklama
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like