Sobota Wieczór #5 – bajka o tym, jak uczyłam bankowości

Mam wrażenie, że piszę to co tydzień, ale… co to był za intensywny czas! Ludzie spotykając mnie po raz pierwszy od obrony często pytają I co ty teraz robisz z tym całym wolnym czasem?, ale ja mam wrażenie, że tego czasu mam jeszcze mniej niż wcześniej. Po prostu rzuciłam się w wir pracy i wczoraj, chociażby, byłam w domu w ciągu dnia może 15 minut (nie licząc czasu na kąpiel po siłowni i szybkie śniadanie).

Zresztą, o tym moim braku czasu i radzeniem sobie z planowaniem pisałam ostatnio w jednym z postów na Instagramie. Gdy tak usiadłam do planu kolejnego tygodnia okazało się, że im mniej mam wolnego, tym lepiej sobie radzę z organizacją. I nie jest prawdą, że przy tym nie zdarza mi się kilku punktów “programu” opuścić na rzecz kolejnego odcinka serialu albo krótkiej drzemki w ciągu dnia (to wtedy, gdy przez zamknięte oczy już nic nie widzę). Czasami przekładam niektóre zadania na kolejne dni, ale w myśl wszystkich organizacyjnych blogerek (w tym Oli Budzyńskiej i Aliny Szklarskiej) – jestem dumna z sukcesów, a wszystkie “niepowodzenia” w organizacji nazywam po prostu zbyt ambitnym planem.

https://instagram.com/p/BvLyGjthec6/

Uczyłam robić przelewy…

I nie, nie żartuję :D Często wychodzimy ze znajomymi na miasto, jemy coś dobrego, a potem z lenistwa płaci jedna osoba, a reszta się z nią rozlicza. Nic dziwnego w tym nie ma, ale często gdy wspominam o przelewie na telefon BLIK, widzę wielkie oczy i zdziwienie. Jeśli ktoś ma konto akurat w jednym z banków, które tej funkcji nie obsługują, to jeszcze rozumiem, ale jeśli jego bank taką opcję oferuje, to zacytuję klasyka gdzieś ty był? I nie mam tu na myśli wcale złośliwego wytykania palcem, ale uświadamiając w tej kwestii mam wrażenie, że ratuję komuś życie i czuję się jak bohater. Bo BLIK serio wiele spraw ułatwia.

Post ten może i powstał z lenistwa, bo teraz mogę na wypadek wielkich oczu do niego odsyłać, ale uświadomiłam sobie też, że może faktycznie nie każdy śledzi bankowe nowinki (jak ja) albo woli na co dzień używać gotówki i nie jest bezgotówkowy (w przeciwieństwie do mnie – mój portfel zawiera tylko karty płatnicze i lojalnościowe). I okazuje się, że mam trochę nosa, bo żaden z moich postów od bardzo dawna nie miał takiej liczby udostępnień.

I zaczął się Share Week

Dla niewtajemniczonych. Share Week to taka akcja organizowana co roku przez Andrzeja Tucholskiego na jego blogu. Polega na tym, że blogerzy polecają blogerów – każdy ma prawo wskazać do tego “rankingu” trzy typy, jednocześnie zamieszczając swoich kandydatów we wpisie na własnym blogu.

Wyobraźcie sobie, że to już ósma edycja, a ja, chociaż śledziłam każdą, wzięłam udział do tej pory tylko w jednej (i to chyba też po terminie, więc jedynie wstawiłam post, bez dopisywania moich typów do rankingu). Dlaczego? Zawsze się zagapiałam. Orientowałam się dzień po, że zgłoszenia zamknięte, więc później już tylko zerkałam na to, kto w Share Weeku się znalazł i kogo jeszcze nie znam.

Bo wiecie, to taki ranking, w którym często ci znani mają mniej głosów. Nie dlatego, że są kiepscy, bo w wielu przypadkach są fantastyczni, fenomenalni i genialni, ale po prostu inni blogerzy uważają, że ci sobie jakoś poradzą. Czas pokazać światu perełki.

I ja takie perełki dla was opisałam. Co prawda zarówno Ola Radomska jak i Marta Hennig do nieznanych nie należą, ale KundelekNaBiegunie z całą pewnością jest taką wschodzącą gwiazdką. Lub zorzą polarną, jak kto woli, wszak bardziej w temacie i też świeci pięknie.


Dziś od rana dzień pełen wrażeń – rano śniadanie u mamy (tradycyjne niedzielne przeniesione na sobotę, bo w niedzielę nas nie ma), potem podróż do Łodzi, gdzie głównym celem naszej wycieczki jest wizyta w Teatrze Muzycznym na spektaklu Les Miserables (męża debiut, mój 18 spektakl, wcześniejsze oglądane co prawda w warszawskiej Romie, ale statystyka to statystyka :D), pobocznym drobna wizyta u wspaniałych ludzi. Śledźcie Instagrama, załapiecie się na relację :)

A propo relacji, w sklepie pojawiły się szablony relacji na Instagram do samodzielnej edycji i jeszcze chwilę są w promocji (-10 zł zniżki), dlatego jeśli ktoś chciał swoje instastory upiększyć, to jest to świetny moment.

Do zobaczenia już niedługo! :)

Reklama
1 komentarze
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like