Zgodnie z tym, co zapowiedziałam, wracam do was z kolejną częścią moich programistycznych zmagań. Tym razem postanowiłam zebrać do jednego wpisu moją opinię o wszystkich dodatkowych pakietach, w jakich wzięłam udział, czyli Scrum Lab, Portfolio Lab i Career Lab.

Scrum Lab

Pierwszy z pakietów, który odbył się w tygodniu przerwy między 3 i 4 modułem. Jest to praca zespołowa, która trwa cały tydzień (od poniedziałku do piątku). W poniedziałek wieczorem spotkaliśmy się w wirtualnej klasie z pomocą kanału w komunikatorze Zoom całą kursową grupą (u nas akurat wszyscy poza jedną osobą mieli wykupiony Scrum, więc była tam tylko nasza grupa, z tego, co wiem, czasem są one łączone z grupami z innych miast).

Zostaliśmy podzieleni do grup, przydzielono każdej grupie ich własną tablicę na Trello z rozpisanym projektem i wytłumaczono zasady działania w tak zwanym zwinnym programowaniu. Następnego dnia od rana zaczynały się nasze półgodzinne omówienia – nasze były o 8:30. Tam omawialiśmy pracę z dnia poprzedniego, co będziemy robić w nadchodzących godzinach, z czym był problem, a co było łatwe i rozliczaliśmy się ze scrum masterem (naszym mentorem w tym przypadku) z wykonanych zadań – on je akceptował i oznaczał jako wykonane.

Do stworzenia była aplikacja z przepisami, która służyła do planowania posiłków tygodniowych. Nie mieliśmy wpływu na to, z kim będziemy w grupie, co z jednej strony było plusem, a drugiej minusem. Scrum Lab był początkiem moich negatywnych wrażeń z kursu – mentor był dla nas dostępny tylko rano, więc cały dzień nasza praca potrafiła stać przez błędy w łączeniu kodu źródłowego między dwoma programistami i tak naprawdę żadne z nas nie wyniosło nic dobrego z tego tygodnia (zamiast programować i uczyć się współpracy, ćwiczyć nowe umiejętności, próbowaliśmy sobie wzajemnie zastąpić pomoc mentora).

Ponieważ do momentu Scruma przerobiliśmy tylko Javascript, w tej technologii wykonywana była aplikacja.

Portfolio Lab

Projekt realizowany już po zakończeniu kursu, indywidualnie i pod okiem mentora. Na początku otrzymuje się dostęp do kolejnej tablicy Trello, w której podobnie jak w Scrum Labie jest rozpisany projekt do wykonania. Tym razem oczywiście wchodził w grę tylko React – przecież byliśmy już absolwentami :)

Niestety nie mogę za dużo powiedzieć o samym projekcie, bo… był dość nijaki. Ot, strona do kontaktowania ze sobą organizacji charytatywnych z ludźmi, którzy chcieliby oddać swoje rzeczy potrzebującym. Idea zacna, ale… Akurat dla mnie mało wnosząca do rozwoju. Projekt wykorzystywał dodatkowe biblioteki, które trzeba było doinstalować, więc pod tym względem był rozwojowy, tylko, że robilam to juz podczas mojego projektu końcowego.

Ostatecznie projektu nie ukończyłam, bo zajęta byłam zleceniami zawodowymi, które, szczerze mówiąc, dały mi dużo więcej praktycznych sprawności w kontekście programowania niż Portfolio Lab, choć dla osób, które nie mają możliwości pracować zawodowo od razu po kursie, jest to dobra droga.

Tylko uwaga, bo podczas szukania pracy po kursie spotkałam się z opiniami, że wszyscy po tych Bootcampach mają to samo w portfolio, więc mam takie luźne przemyślenie, że może warto poświęcić czas na jakiś swój własny projekt?

Career Lab

To według mnie zdecydowanie najsłabsza strona pakietu modułów dodatkowych. W ramach Career Lab otrzymujecie kilka prezentacji dotyczących szukania pierwszej pracy w IT. Niestety, w zasadzie wskazówki tam zawarte można przełożyć na wiele innych branż i… przeczytać w wielu miejscach w sieci.

Jest prezentacja o tworzeniu swojego CV, przygotowaniu do rozmowy o pracę, są także zagadnienia techniczne wraz z odpowiedziami – to, o co mogą was pytać rekruterzy. Nie tylko zresztą jeśli chodzi o kwestie programistyczne – jako przykładowe pytania pojawiają się krążące po sieci klasyki, typu “gdzie się widzisz za 10 lat” (i ku mojemu przerażeniu, faktycznie one padają w rozmowach o pracę, dramat :D).

Można także wziąć udział w webinarze, który dotyczy szukania pracy w IT – niestety, żadna z zaproponowanych godzin mi nie pasowała i nie udało mi się wziąć w nim udziału. Macie na to ograniczony czas, maksymalnie do dwóch tygodni po zakończeniu kursu.

Jeśli kiedykolwiek brałaś udział w rekrutacji na jakiekolwiek stanowisko, tak naprawdę wiecie wszystko o rekrutacji. Ten moduł nie jest wam do niczego potrzebny, a jeśli wciąż czujecie się niepewnie, najlepiej po prostu przejrzeć blogi i kanały YouTube programistów pracujących w podobnych technologiach i gwarantuję, że tam też znajdziecie odpowiedzi na wszystkie pytania.


To nie pakiety powyżej były moją motywacją do zakupu droższej wersji kursu, a moduł dodatkowy dotyczący Node.js – części backendowej. Ostatecznie z niej zrezygnowałam, bo po zakończeniu kursu w połowie grudnia (po Portfolio Lab) otrzymałam infromację, że grupa wystartuje w… marcu. Tak, dobrze słyszycie. Postanowiłam rozwiązać umowę, otrzymałam zwrot różnicy kwoty między najwyższym a średnim pakietem (choć tak naprawdę, gdyby nie backend, wykupiłabym pakiet najniższy i odpuściłabym sobie te wszystkie Laby po drodze). Musiałam zająć się pracą zawodową.

Podsumowanie całości kursu, plusów i minusów oraz odpowiedź na pytanie czy polecam? już niedługo :)

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Więcej

Zostanę programistką [Od 0 do Javascript Developera]

Rozwój jest dla mnie bardzo ważny, dlatego gdy tylko mam okazję zdobyć nowe kompetencje - korzystam z niej. Nie inaczej było w tym przypadku. Już jakiś czas temu usłyszałam o szkole programowania CodersLab - ba, przechodziłam obok kilka razy, bo siedzibę we Wrocławiu mają tuż przy wrocławskim Rynku. Nigdy jednak nie myślałam o programowaniu na poważnie. Aż do teraz.