Kilka dni temu wspominałam o przenoszeniu biznesów do świata online w dobie kryzysu związanego z koronawirusem i obiecałam, że opowiem niedługo coś więcej o e-booku, który napisała w ostatnim czasie moja mama. Teraz wywiązuję się z tej obietnicy.

Kim jest Julita?

Julita Laskowska-Wilanoska to prywatnie moja wspaniała Rodzicielka, z której jestem nieustająco dumna i której kibicuję w każdym przedsięwzięciu. Zawodowo jest biotechnologiem z wykształcenia, a z zamiłowania od prawie 30 lat prowadzi własny salon kosmetyczny.

Po drodze zdobyła tytuł mistrza Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej w zawodzie kosmetyczki, wprowadziła na polski rynek znaną, niemiecką markę kosmetyków profesjonalnych – nieustannie szkoli się i zdobywa nową wiedzę. Jej zawód to jej pasja, ale ostatnio ta pasja została jej zabrana przez epidemię koronawirusa, strach w społeczeństwie, aż w końcu odgórny nakaz zamknięcia wszystkich gabinetów kosmetycznych.

Przenosiny biznesu do online

To nie jest tak, że dopiero w tej chwili zaczęliśmy myśleć o rozwoju działalności mojej Mamy w internecie – próby podejmowaliśmy juz wcześniej, natomiast z racji natłoku obowiązków i zwyczajnego, ludzkiego braku energii, nie było w tym regularności, strategii i konkretnego planu.

Teraz świat postawił biznes Mamy trochę pod ścianą – albo w sieci albo wcale. Nie tylko w kwestiach prawnych czy lokalowych, ale też z zupełnie przyziemnego powodu – żyć za coś trzeba, a samo odroczenie składki ZUS michy nie napełni.

W ten właśnie sposób, razem z moim mężem Tomkiem, działając trochę jak dzieci naszej Mamy, a trochę jak nasza agencja Pikus.IT, postawiliśmy od nowa bloga JWilanoska. Nie jest to blogowy debiut – Mama pisała już bloga kulinarnego, ale… patrz: brak czasu i regularności.

Na blogu przeczytacie głównie o kosmetyce i kuchni (takie pyszności, to tylko u Mamy – słowo!), ale też trochę o podróżach i, gdy już otworzą lokale, o kulturalnych zakątkach naszego miasta – Wrocławia.

Zmienił się też Instagram – nosi teraz nazwę @jwilanoska, powstał Pinterest, a fanpage na Facebooku zmienił nazwę i link. A w między czasie Mama pisała… e-booka.

Element zarabiania – e-book

To nie była trudna decyzja (a na pewno nie dla nas, nie wiem, co na to Mama). Jednego dnia postanowiliśmy, drugiego dnia zaczął się proces twórczy, który trwał prawie trzy tygodnie – do takiego szaleńczego tempa pracy zmusiła nas sytuacja, ale uważam, że jakość w ogóle na tym nie ucierpiała.

W ten sposób powstał e-book “Pielęgnacja domowa twarzy, szyi, dekoltu“, który ma być cegiełką (bo kosztuje tylko 25 zł) na przetrwanie salonu i firmy mojej Mamy, a przy okazji ogromną, merytoryczną dawką wiedzy. Wiedzy, która była zbierana latami, a teraz jest dostępna na 41 stronach w przystępnej formie.

Z tej publikacji dowiesz się, jak rozpoznać typ swojej cery i poznasz jej potrzeby. Mama omawia również rytuały pielęgnacyjne i wyjaśnia sens ich stosowania. Oprócz tego, dużo uwagi poświęca kosmetykom i ich składnikom – w jakiej formie występują maseczki, peelingi, sera. Jakie są ich rodzaje i w jaki sposób dobrać takie, które sprawdzą się u Ciebie najlepiej.

Gdzie kupić?

E-book jest dostępny w sklepie na stronie mojej Mamy. Możesz go kupić, klikając w przycisk poniżej – na tej stronie zapoznasz się także z opisem produktu i pełnym spisem treści. Wkrótce w ofercie pojawią się również zestawy kosmetyków dostepnych tylko u profesjonalnych salonów kosmetycznych, a przeznaczonych do użytku domowego.


Myślę, że przybliżyłam Ci trochę problemy, z jakimi mierzą się obecnie przedsiębiorcy. Teraz, mówiąc już nie tylko w swoim imieniu, proszę – wesprzyj lubianą przez Ciebie firmę, żebyś po tym wszystkim wciąż mogła korzystać z jej usług i kupować jej produkty.

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Więcej

Inspiracje na Bullet Journal

Obiecałam, więc jestem! Jakiś czas temu na kanale pokazałam wam mój bullet journal,, dziś postanowiłam szerzej opisać wam ideę tego dziennika, dać znać, jak mi idzie oraz podpowiedzieć pomysły na własne strony i rozkładówki.
Więcej

Czego możesz się nauczyć na kwarantannie? #zostańwdomu i postaw na samorozwój

Jeśli mogę zrobić dla was coś dobrego w tym trudnym czasie, to zamierzam to zrobić. Ostatnio zaproponowałam wam 10 tytułów na Netflix, które warto nadrobić podczas kwarantanny, dzisiaj przyszła pora na rozwój osobisty. Czego możesz się nauczyć na kwarantannie? Oto przegląd kursów i treści edukacyjnych, które uważam za przydatne, ciekawe i warte przejrzenia.