Ostatni “Kupiec Wenecki”

Tak, wiem, nie było mnie wczoraj. Odpoczywałam po męczącym wtorku, w którym to postanowiłam odwiedzić Wrocławski Teatr Współczesny i po raz ostatni obejrzeć spektakl, który zachwycił mnie dwa lata temu. Mowa oczywiście o klasyku. Przed państwem “Kupiec wenecki”.

Jak sama nazwa teatru wskazuje, nie znaleźliśmy tu typowych dla epoki Szekspira kostiumów ani scenografii. Ta druga była właściwie bardzo uboga, ograniczała się do złotego tła i kilku bardziej znaczących przedmiotów, co akurat mi się bardzo podobało – nic nie odwracało uwagi od gry aktorów, którzy chodzili w garniturach, szpilkach i arafatkach.

539db36bc63fd_o

Bardzo lubię zespół wrocławskich aktorów. Chociaż część z nich grała tu gościnnie, będzie mi ich brakowało, bo widzę tendencje do usuwania z repertuaru spektakli, w których grają. Ze szkodą dla teatru, naprawdę. Nie umniejszając aktorom etatowym oczywiście, gościnni wtłaczają zupełnie nową krew, nową energię do tego, w czym grają.

Powiedziałabym, że polecam zobaczyć każdemu, kto jeszcze nie widział. Problem tylko w tym, że spektaklu we Wrocławiu już nie uświadczycie. Serce mnie boli, dusza pęka, ale niestety. Nie.

Reklama
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like