W tym roku we Wrocławiu otworzyła się nowa plenerowa miejscówka, gdzie można dobrze zjeść, spotkać się ze znajomymi i posłuchać dobrej muzyki. My odwiedziliśmy Nocny Targ przy ul. Tęczowej dopiero niedawno, ale bardzo pochwalamy całą inicjatywę. Dlatego właśnie postanowiłam nieco rozwinąć ten temat i napisać ten wpis.

Na początku czerwca, w podwórku przy ul. Tęczowej 65 otworzył sie Nocny Targ. Jest to miejsce ukryte, niewidoczne z głównej ulicy i bardzo niepozorne. Wejście zupełnie nie zdradza tego, co czeka na was w środku, a czeka całkiem sporo.

Zaczynamy od początku, czyli strefy gastro. Na poprzednich edycjach podobno były to foodtrucki (mowię podobno, bo nie miałam okazji wcześniej wpaść na Nocny Targ, to był mój pierwszy raz). Tym razem organizatorzy chwalą się tym, że postawili na pełnoprawną, stacjonarną strefę. Na miejscu znajdziecie tylko jeden foodtruck – z pizzą neapolitańską z pieca.

Strefa Gastro na Nocnym Targu – zrzut ze stories na ig @pikusiowo

Oprócz tego, w lokalach możecie zamówić kuchnię koreańską, tajską, argentyńską, meksykańską i amerykańską. Ceny za jedno danie wahają się w granicach 20-30 zł, dostępne są również przystawki. My skusiliśmy się na sajgonki z krewetkami, kurczakiem oraz wieprzowiną (te z boczniakiem jakoś nas nie zachęciły do zamówienia – wszyscy jesteśmy mięsożerni). Koszt jednej sajgonki to 7-9 zł w zależności od nadzienia, podawane są  z sosem hoisin. Były smaczne, ale dosyć luźno zwinięte – przez to trudno je jeść w warunkach plenerowych, szczególnie mając do dyspozycji tylko pałeczki.

Dalej znajdują się bary i drobne stragany. Oferta zmienia się w zależności od dnia/weekendu (z tego, co wyczytałam na fanpage’u Nocnego Targu). W minioną niedzielę można był odwiedzić niewielki vintage shop, sklep z artykułami z konopiami i CBD oraz stoisko Planty Wrocław (wspaniały sklep z roślinami doniczkowymi – obserwowałam już od jakiegoś czasu i wspaniale było zobaczyć ich okazy na żywo).

Jeśli chodzi o napoje, na terenie Nocnego Targu znajdują się dwa bary, w których kupicie alkohole oraz trunki bezalkoholowe (uwaga! trafiliśmy na deficyt coli zero, więc siedzieliśmy trochę o suchym pysku, bo woda nam się nie uśmiechała na wypad ze znajomymi, a dieta keto, na której obecnie jesteśmy, nie za bardzo pozwalała skorzystać z reszty oferty). Piwa w ofercie są głównie piwami rzemieślniczymi, za co ogromny plus. Ich cena oscyluje w okolicy 10 zł/butelka. Zanotowałam jeszcze cenę lemoniady – 10 zł/porcja.

Idąc dalej, wgłąb Targu, zobaczycie coraz więcej miejsc do siedzenia (głównie leżaków). To wszystko dlatego, że właśnie po drugiej stronie jest scena plenerowa, gdzie odbywają się koncerty różnych zespołów i wykonawców (aktualną rozpiskę i rozkład jazdy znajdziecie na fanpage’u Nocnego Targu). Oprócz tego, Nocny Targ to także kino plenerowe, gdzie odbyły się już seanse filmów takich jak: Czwarta władza, Nice guys czy Cudowny chłopak. Repertuar na Facebooku.

Nocny Targ to bardzo klimatyczne miejsce, oświetlone setkami (tysiącami?) małych lampek i strzał w dziesiątkę na ciepłe, letnie wieczory. Pamiętajcie, że jest to inicjatywa tymczasowa i wraz z końcem lata zostanie zamknięta. Kiedy dokladnie to nastąpi? Znajduję różne, sprzeczne informacje – gdy otrzymam #potwierdzoneInfo, zaktualizuję ten wpis :)

Odwiedzicie Nocny Targ? A może macie wizytę już za sobą? Jak wam się podobało?

Nocny Targ Facebook

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać: