W końcu obejrzałam “Krainę lodu”. Mówię w końcu, bo w ciągu ostatnich dwóch-trzech tygodni nasłuchałam się o tym filmie tyle dobrego, że po prostu musiałam go obejrzeć. Bez znaczenia jak, gdzie, kiedy i za ile, ale MUSIAŁAM. Znacie to uczucie?

FROZEN

Rzecz się dzieje w pewnym królestwie. Dwie siostry wychowują się razem od zawsze, są nierozłączne, lecz pewnego dnia, przez nieszczęśliwy wypadek, zostają rozdzielone. Starsza, Elza, rozumie motywacje ich rodziców. lecz Anna bardzo tęskni za starszą siostrą, która była jej najlepszą przyjaciółką. Królestwo zostaje zamknięte dla świata. Aż do momentu, w którym rodzice giną i Elza przejmuje tron.

451723_1.1

Pech chyba prześladuje obie bohaterki. W dniu koronacji, poddani odkrywają magiczną, mroźną moc u Elzy i oskarżają ją o czarnoksięstwo. Elza ucieka, zrywa z przeszłością i postanawia żyć na własny rachunek, będąc cały czas sobą, nie musząc nikogo udawac. Anna wyrusza na poszukiwania. Poznaje Bałwana Olafa, renifera Svena i Christofera. Co dalej? Obejrzyjcie sami.

448503_1.1

Podobnie jak w przypadku “Zaplątanych”, wydaje mi się, że wytwórnia Disneya powraca do dawnej magii i tego, co kiedyś ciągnęło mnie do ich animacji. Chociaż zmieniła się technologia i postacie nie są już rysowane, lecz generowane komputerowo, wciąż pozostała ogromna dbałość o szczegóły. Naprawdę, niektóre scenerie odbierają mowę – można tylko siedzieć i podziwiać. Efekty specjalne i przepiękne animacje dodają całości uroku.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi na muzyczną, musicalową wręcz, stronę tego filmu. Mamy tu do czynienia z kilkoma mocnymi hitami. Prosta i melodyjna “Ulepimy dziś bałwana”, skoczna, żywiołowa i rytmiczna “Jak sięga pamięć” oraz chyba największa duma twórców “Mam tę moc” – piosenka mocna i zapadająca w pamięć, chyba najmocniejsza strona ścieżki dźwiękowej.

A te głosy… Chyba jedne z najpiękniejszych głosów… Ocham i acham w zachwytach, naprawdę. Kto nie widział, ma obejrzeć. Już, teraz, natychmiast! ;)

0 Shares:
  1. Bajka jest przepiękna.
    Tylko szkoda, że większość jak nie wszystkie bajki Disneya,
    mają jeden schemat = wprowadzenie do historii -> smutny moment -> szczęśliwe zakończenie i żyli długo i szczęśliwie :(

    1. Disney jednak tworzy dla dzieci i bajki muszą dużo upraszczać, by były dla maluchów po prostu zrozumiałe. Zarówno treść, jak i przekaz. Podział świata na czarno-biały, itp. Dla widzów dorosłych są te drobne smaczki, żarciki, podteksty.. ;)

        1. To raczej złe dla mnie info, skąd wezmę kasę na bilety? ;< Ale pociesza mnie to, że Warszawski Teatr Muzyczny Roma ma licencję na musicale disneya i wystawiają po kolei, obecnie kończą Alladyna ;D

  2. Też widziałam i jestem z tego filmu mega zadowolona. Jestem twoją wielką fanką Kremówka-Karolino. Masz może ask?

  3. Ja bardzo bym chciała obejrzeć lecz niestety w takiej wsi jak Bełchatów, nawet w kinie helios nie grają Krainy Lodu :( Muszę jechać do Łodzi do Multikina, ale być może w środę pojadę. Nie wiem, jak mi się uda..

  4. No co powiedzieć? Zaniemówiłam i to podwójnie. Od kiedy obejrzałam trailer i fragmenty, a także muzykę, stwierdziłam, że muszę to obejrzeć. Weszłam akurat na kinomaniak.tv i choć była kinowa wersja z dubbingiem, nie mogłam oderwać oczu. Postacie mnie zachwyciły, Elsa i Anna to naprawdę niezłe postacie. Każda ma swój styl bycia i charakter. Anna jest słodka, zabawna i pełna życia. Elsa to zamknięta i strachliwa dziewczyna, która boi się podjąć ryzyka. Obie są piękne. Najśmieszniejszą postacią był oczywiście Olaf. Fragment, kiedy Anna pytała się, gdzie jest Elsa i czy wie, gdzie ona się znajduje, zwalił mnie z nóg: “A cio… Tak, a cio… Tak, a cio?” i tak w kółko, hehe xd. Piosenki są piękne, naprawdę brzmią miło dla ucha. Najbardziej podoba “Po raz pierwszy” (czy jakoś tak), “Mam tę moc” i najsłodsza to “Ulepimy bałwana”. No to tyle na ten temat. Według mnie to najlepsza kinowa animacja Walta Disneya ostatniego roku, dzięki którym zachwycili się ludzie! :)

  5. Widziałem. Zgadzam się, świetny film. Wszystko byłoby super, gdyby nie babcia z wnuczą. Siedziały sobie obok mnie i po prostu nonstop gadały, komentowały.. nawet śpiewały ._.

  6. “Zaplątani” to jedna z moich ulubionych bajek. “Krainy lodu” jeszcze nie widziałam, czego ogromnie żałuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Więcej

Powstaniemy, Czerwoni niczym świt – “Szklany Miecz” – premierowa recenzja

W tej recenzji iskry gniewu będą tryskać spod moich palców niczym malutkie błyskawice tryskały spod palców Mare Borrow. Może polać się krew, bez znaczenia, czy autorka należy do Srebrnych, czy Czerwonych. "Szklany miecz" przelewa moją czarę goryczy, a Victoria Aveyard powinna była albo przewidzieć moją reakcję, albo zwrócić się do kogoś, kto to zrobi.