Kim jest szwedzki reprezentant Eurowizji 2019?

Szwecja żyje Eurowizją. Reprezentanci wybierani są nawet w specjalnie zorganizowanym festiwalu – Melodifestivalen, który trwa kilka tygodni i odbywa kolejno w kilku miastach. Zmagania można oglądać w telewizji SVT. Uczestnicy podzieleni są na siedmioosobowe półfinały, z każdego z nich dwójka przechodzi dalej, a zdobywcy 3-4 miejsca biorą udział w koncercie ostatniej szansy. W końcu, w szóstym tygodniu zmagań wyłoniony jest zwycięzca. W tym roku – John Lundvik.

John (rocznik 1983) jest szwedzkim piosenkarzem, ale urodził się w Londynie, gdzie adoptowali go szwedzcy emigranci. Razem z nimi przeprowadził się do Växjö i tam zaczął trenować lekką atletykę. Nic jeszcze nie wskazywało na to, że zajmie się muzyką. Odnosił sportowe sukcesy, trenował sprint, a w 2005 roku zdobył nawet brązowy medal na mistrozstwach Szwecji w sztafecie 4x100m.

Jego muzyczna kariera rozpoczęła się w 2010 roku od piosenki “When You Tell the World You’re Mine ” napisanej z okazji ślubu szwedzkiej księżniczki Wiktorii i Daniela Westlinga. Do kolejnych muzycznych kroków można zaliczyć skomponowanie ścieżki dźwiękowej do serialu Imperium i filmu Szybki cash.

John Lundvik w 2015 roku wziął udział w szwedzkim festiwalu Allsång på Skansen, który ma tradycję sięgającą 1935 roku. Odbywa się on każdego lata we wtorki w Skansenie w Sztokholmie. Wśród innych gości różnych edycji tego wydarzenia możemy znaleźć na przykład Amy Diamond, Jamalę, Margaret, Jamesa Blunta i… Månsa Zelmerlöwa, który reprezentował Szwecję w Eurowizji w 2015 roku i wygrał :)

Nie wiem, czy pamiętacie, ale John brał już udział w Melodifestivalen. Konkretnie w zeszłym roku. Śpiewał wtedy piosenkę My turn i awansował do finału, gdzie ostatecznie zajął 3 miejsce.

Piosenka Too late for love nie będzie jedyną autorstwa Johna na tegorocznym konkursie Eurowizji. Michael Rice reprezentujący Wielką Brytanię zaśpiewa piosenkę Bigger than us skomponowaną właśnie przez Johna.

Jak oceniam szanse? Na pewno tegoroczna piosenka Szwecji wnosi powiew świeżości z gospelowymi wstawkami, ale konkurs Eurowizji jest nieprzewidywalny. To, co mogę powiedzieć na pewno, to to, że będę mocno trzymać kciuki za Too late for love i że chętnie wybiorę się na finały Eurowizji do Szwecji. W 2016 roku nie miałam tej okazji :)

Zostawiam Was z Too late for love na koniec – dajcie znać, jak wam się podoba :)

2 komentarzy
  1. Muszę przyznać, że te gospelowe wstawki brzmią świetnie. <3 Piosenka "Bigger than us" również mi się spodobała. Myślę, że ma szanse znaleźć się wysoko w tabeli. Wydaje mi się, że w tym roku może wygrać Holandia, ponieważ już teraz ich reprezentant (bo to chyba był on, a nie zespół) zdobył całkiem dużą sławę na eurowizyjnym kanale na YouTube. A co myślisz o piosence, z którą pojedzie nasz kraj? Wydaje mi się, że bardzo się wyróżnia na tle pozostałych propozycji. Nie wiem, czy znajdzie się w finale, ale słyszałem, że oprawą sceniczną zajmie się osoba, która przygotowywała występ Roksany Węgiel, więc to też powinno pomóc naszym reprezentantkom. :D

  2. Mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o Polskę :D Nie wiem, dlaczego musimy wciąż wplatać te polsko-folkowe klimaty, to już się robi nudne, a u nikogo innego tego nie widuję (może sporadycznie :D). Może chociaż oprawą nadrobimy, o ile to prawda ;O

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like