Od jakiegoś czasu mam pod swoją opieką dwa blogi – ten, który właśnie czytasz i drugi, firmowy, związany mocno z branżą marketingu internetowego i tworzenia stron WWW. Dodatkowe obowiązki wymusiły wprowadzenie systemu, który pozwoli mi zapanować nad terminarzem publikacji.

Ustalenie planu działania

Wszystko zaczyna się od strategii. Różni się ona na obu blogach, bo inne są cele poszczeólnych wpisów, ale obie strategie opierają się w tej chwili o trzy wpisy w tygodniu. Aby móc swobodnie kierować ruch na oba blogi, rozpisałam publikacje w różne dni, by nie kolidowąły ze sobą – tym sposobem tutaj możesz spodziewać się wpisów we wtorki, czwartki i soboty, a na blogu Pikus.IT w poniedziałki, środy i piątki. Takie dni rozpisałam w moim planerze, który podzieliłam wcześniej na dwie kolumny – po jednej dla każdego bloga.

Wypisanie dat i terminów

Planuję publikacje w ujęciu miesięcznym, sprawdzam więc ile tygodni jest w danym miesiącu i mnożę tę liczbę x3 (bo na każdym blogu są trzy wpisy). Idealnie prawie nigdy to nie wychodzi, na przykład w październiku zahaczyłam jeszcze o 30-go września i 1-2 listopada, ale daje mi to ogólne pojęcie o liczbie postów do przygotowania w danym miesiącu.

Wypisuję punkty od 1 do 15 (tyle wpisów mam do przygotowania), a obok nich dopisuję daty, w których wypada dany wpis na poszczególnych blogach (pierwszy wpis wypadnie tutaj 1. października, a na blogu firmowym 30. września)

Planowanie tematów

To jest chyba najtrudniejsza część planowania publikacji. Nie zawsze mam z nią problem, bo zabezpieczam się podręczną listą tematów na samym końcu mojego planera – gdy tylko wpadnie mi pomysł na tekst do głowy, zapisuję go z tyłu, dzięki czemu przy późniejszym rozpisywaniu konkretnych terminów nie mam już problemu.

Nie zawsze jednak moja lista awaryjna zawiera pomysły na cały miesiąc. Zaczynam od sprawdzenia, czy na blogu pojawia się jakiś konkretny cykl postów. Tutaj jest to Sobota wieczór – wiem więc, że w każdą sobotę pojawi się wpis ztej serii. Przez najbliższe kilka tygodni w niedzielę pojawia się tu seria “Od 0 do Javascript Developera”, której nie ujmuję w tym zestawieniu, bo jest dodatkowa, poza tym planem.

Kolejne terminy uzupełniam już tematami z listy lub takimi, które wpadają mi do głowy na bieżąco. Staram się przy tym nie zaniedbać żadnej z kategorii wiodących – wpisy rozmieszczam w miarę równomiernie w różnych kategoriach, by czytelnicy zainteresowani tylko jednym tematem otrzymywali nowe treści regularnie.

Kod kolorów

Lista publikacji służy mi też do zaznaczania, jaka część pracy została już wykonana i co pozostało do zrobienia. Dzięki temu w późniejszym planie dnia nie muszę już wypisywać tytułów wpisów – zaznaczam po prostu na który blog muszę coś napisać i wypisuję liczbę postów bądź ich kolejne numery.

Po napisaniu danego wpisu, zakreślam go na żółto na liście. Dzięki temu wciąż wiem, kiedy się pojawi, ale już na pierwszy rzut oka widzę, że jest napisany, zaplanowany i nie muszę się nim dłużej martwić.


Jeśli prowadzisz bloga i jeszcze nie masz wypracowanego planu publikacji, spróbuj zacząć od mojej propozycji. Pozwoli Ci ona popracować nad regularnością (to jest też mój problem, zwłaszcza tutaj), a także wypracować system, w którym brak kreatywności będzie tylko wspomnieniem :)

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *