Wraz z Nowym Rokiem wpadamy w szał postanowień, który pewnie kiedyś się kończy, ale dopóki jeszcze trwa, postanowiłam podtrzymać tego ducha. Przedstawiam wam jadłospis tygodniowy do wydruku, który ułatwi wiele spraw, a sposób, w jaki go wykorzystacie może być całkowicie dowolny. A najlepiej w duecie z wyzwaniem 28 zdrowych dni.

jadłospis tygodniowy

Zrzucę zbędne kilogramy

W tym postanowieniu mój jadłospis tygodniowy sprawdzi się pewnie najlepiej. Możecie tutaj zarówno planować raz w tygodniu posiłki na kolejny tydzień, jak i skrzętnie spisywać, co zjedliście. Dzięki temu odzyskacie kontrolę nad tym, co pożeracie między posiłkami i da wam wyobrażenie, skąd się biorą nadprogramowe kalorie, których do tej pory w ogóle nie zauważaliście.

Zapanuję nad budżetem

I pomoże wam w tym lista zakupów. Planując z tygodniowym wyprzedzeniem posiłki i wypisując potrzebne produkty w liście zakupów (którą możecie potem odciąć wzdłuż przerywanej linii i zabrać ze sobą do sklepu), będziecie w stanie zapanować nad ilością kupowanego (i wyrzucanego!) jedzenia. Pomyślcie, jak dużo produktów do tej pory się marnowało, bo je kupiliście, otwieraliście, zjadaliście jakąś część, a reszta czekała w lodówce na lepsze czasy tak długo, aż zzieleniała i o własnych siłach z niej wyszła? Koniec z niepotrzebnymi zakupami, bo dzięki temu, że już w poniedziałek będziecie wiedzieli, co zjecie przez resztę tygodnia, możecie zaplanować zakupy tak, by produkty dzielić i wykorzystywać do końca. Ulga dla świata… i budżetu!

Zaplanuję całe życie

To taki punkt dla urodzonych planistów. Takich, którzy kochają mieć życie poukładane, spokojne i bez niespodzianek. Niekoniecznie dlatego, by trzymać się tych planów w stu procentach, ale choćby dla samej idei planowania. Ja planować uwielbiam, daje to sporą motywację. Kocham tabelki, wykresy, plany zajęć – wszystko, co wprowadza porządek. Chociaż lubię też iść na spontan, lubię wiedzieć, że właśnie łamię jakieś tam założone wcześniej plany. To jest super!

Jadłospis tygodniowy

Oprócz tabelki z posiłkami na każdy dzień tygodnia i listy zakupów, znajdziecie w nim rubryczkę, którą pozostawiam waszej inwencji twórczej. W myśl stawiania sobie małych celi, które niczym malutkie kroczki będą was prowadzić do spełnienia największych marzeń, przygotowałam rubrykę z wyzwaniem tygodnia. To może być coś tak trywialnego jak “w tym tygodniu nie zjem nic słodkiego”, jak i “w tym tygodniu zrobię przynajmniej trzy treningi”. Tak sobie myślę, że idealnie sprawdzi się przy okazji wyzwania 28 Zdrowych Dni (“w tym tygodniu nie zrobię cheat meala”?).

Bierzcie i drukujcie. Wystarczy kliknąć w obrazek. Jak zwykle newsletter ma lepiej i otrzyma już za dwa-trzy dni kilka innych wersji kolorystycznych.

menutygodniaGreyMale menutygodniaMale

 

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Więcej

Dieta OXY – hit czy kit?

Wiosna już dawno rozhulała się za oknem, więc wszyscy zaczęliśmy dążyć do pięknych sylwetek. Fitness kluby od dawna promują hasło "100 dni do wakacji", ale sam ruch nie wystarcza. Z pomocą przychodzą różne diety, w tym dieta OXY, którą testowałam ostatni miesiąc i postanowiłam podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami.
Więcej

Dieta Vitalia – moja opinia i efekty

Oczarowana motywacyjnymi wpisami o diecie BeBio i odkryciu, że to ten sam moduł, co Vitalia, postanowiłam wykupić sobie dwa miesiące diety i porównać ją do diety OXY, którą recenzowałam jakiś czas temu. Jak się sprawdziła? Jakie ma plusy, jakie minusy?