Nieco przewrotnie zadaję Ci to pytanie. Przewrotnie, bo ja akurat śpię z moim mężem i mówiąc “śpię” mam na myśli po prostu… spanie. Nocny wypoczynek. Pod kołderką, we wspólnym łóżeczku.

Ostatnio natknęłam się na internetową dyskusję o spaniu w jednym łóżku z mężem/chłopakiem/narzeczonym. Czynnikiem zapalnym był film Doroty Goldmann “Dlaczego nie sypiam ze swoim facetem?”. Olfaktoria tłumaczy tam, że wraz ze swoim partnerem śpią w różnych pokojach i wymienia dwa głwne argumenty: jej partner nieziemsko chrapie, co przeszkadza jej w efektywnym wypoczynku, a w dodatku mają zupełnie różne preferencje dotyczące chociażby temperatury, w jakiej komfortowo im się śpi.

Przyjęłam argumentację ze spokojem. Mój Tata chrapie, a Mama po latach spania w zatyczkach, wybudzania się w nocy kilka-kilkanaście razy, by szturchnąć Tatę i uspokoić sytuację (na kilka minut, warto dodać), przeniosła się do mojego starego pokoju i jakość życia obojga znacząco się poprawiła, bez żadnego wpływu na ich codzienne relacje.

Tymczasem w komentarzach czytam:

  • To śmieszny i nic niewarty ten związek, skoro taka drobnostka (chrapanie) może go zniszczyć.
  • Chrapanie nie może być powodem zerwania😱co to za związek 🤔
  • Nie wyobrażam sobie.

Widząc problem z dwóch stron (my, śpiący razem i moi rodzice, śpiący osobno), jestem w stanie zrozumieć oba podejścia. Fakt, że mój mąż woli, gdy jest mu cieplej, ja odkrywam zawsze jedną nogę (dlatego mamy osobne kołdry – gdy mamy jedną, zawsze owijam się nią w kokon i Tomkowi nic już nie zostaje – noga i tak na zewnątrz). W dodatku mamy nieco inne preferencje dotyczące twardości materaca, ale udało nam się znaleźć kompromis. Mimo to, śpi nam się razem dobrze, więc tak też śpimy. Nie wykluczam natomiast, że to się za kilka(naście? dziesiąt) lat zmieni, bo…

Chrapanie to ogromny problem

I nie zawsze można znaleźć na niedo proste rozwiązanie. Mój Tata przetestował chyba każdy rodzaj kropli i preparatów na chrapanie dostępny na rynku. Jedne nie pomagały wcale, inne tylko na chwilę, jeszcze inne na dłużej, ale nie hamowały chrapania – jedynie je trochę wyciszały. Nie pomogło na dłużsżą metę korzystanie z aparatu dotleniającego na noc, został jeszcze chyba tylko zabieg chirurgiczny – a i tak stuprocentowej gwarancji powodzenia nie ma.

To świetnie, że po każdej nocy ze swoim partnerem budzisz się rześka i wypoczęta, ale przypomnij sobie, jak nieprzyjemna dla otoczenia jesteś, gdy coś innego zakłóci Twój sen i obudzisz się po prostu zmęczona. Drażni Cię wszystko, od drobnych hałasów zaczynając, kończąc na… rozmowie z partnerem, gdy ten czegoś chce, o coś pyta, a Ty po prostu nie masz siły odpowiadać i czujesz się zmuszona do podtrzymania rozmowy. Ja to znam, bo bywa, że w nocy źle się czuję albo za oknem jest wyjątkowo głośno (mieszkamy w centrum miasta, a ja mam stosunkowo lekki sen, zwłaszcza w porównaniu do męża).

I teraz wyobraź sobie, że masz tak codziennie

Codziennie budzisz się niewyspana i wkurzona, przeklinasz na czym świat stoi i irytuje Cię każda pierdoła. Odpowiadasz opryskliwie, a najlepiej by było, gdybyś w ogóle nie musiała odpowiadać. Partner czuje się winny, bo ma świadomość, że to wszystko przez niego, a jednocześnie nie za bardzo może z tym cokolwiek zrobić. Ty nie dajesz mu o poczuciu winy zapomnieć, w końcu macie siebie nawzajem serdecznie dość i… tak kończą się związki, kochana.

A sen może zaburzać wiele rzeczy

Nie tylko chrapanie, choć oczywiście jest ono jedną z głównych przyczyn, bo najbardziej spektakularną. Niewyspanie może pochodzić z wielu czynników. A to właśnie niewygodny materac, bo Ty wolisz miękki, partner twardy. W końcu kupiliście coś pośredniego i oboje śpicie kiepsko.

Jedna kołdra? Super, jeśli akurat potraficie spać spokojnie i nie zabierać tej kołdry partnerowi. W sekrecie Ci powiem, że wiele osób po prostu tak nie potrafi. W efekcie jednemu jest za zimno, drugiemu za gorąco, nikt nie jest szczęśliwy, nikt nie jest wyspany.

Ty potrzebujesz własnej przestrzeni, a partner uwielbia się przytulać i klei się do Ciebie całą noc? Jest Ci ciężko oddychać, bo ręka partnera Ci po prostu ciąży. Chcesz odwrócić się na drugi bok, ale jest Ci za gorąco.

Chodzicie spać o różnych porach? Macie inną wieczorną rutynę? Ty zasypiasz od razu, on musi poklikać w telefon? A może on chce już zasnąć, a Ty nie zmrużysz oka bez przeczytania chociaż rozdziału wciągającej książki (a potem z rozdziału robią się dwa, trzy…).


Niedopasowanie w związku może się objawiać w wielu aspektach życia. W podejściu do wychowywania dzieci, modelu rodziny (kto zarabia, kto nie), w… seksie. Wyspani partnerzy to szczęśliwy związek, a miłość okazujesz w stanie pełnej świadomości. Nie w fazie REM.

0 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Więcej

5 rzeczy, które możesz robić, gdy jesteś chory

Wyspecjalizuję się w chorobowych tematach. Ponieważ gorączka mi doskwiera przez pół doby, a drugie pół śmiertelnie się nudzę, pomyślałam, że nie jestem sama i taki wpis może przydać się wam na przebłyski dobrego samopoczucia w chorobie.