Nie wiedziałam, że jestem tak mocno kojarzona z tym serialem, dopóki nie nadszedł dzień premiery 3. sezonu “13 powodów” i nie zasypaliście mojej skrzynki pytaniami o moją opinię.

Długo zbierałam się do obejrzenia – jeśli do tej pory nie miałam motywacji (a miałam), to po waszych wiadomościach już musiałam. Nie było wymówek. Oglądanie rozłożyłam sobie na dwa weekendy (z odstępem dwóch tygodni – ciężki i bardzo pracowity okres nastał w mojej firmie). Skończyłam wczoraj.

Muszę pozbierać myśli

To było pierwsze, co powiedziałam na temat tego serialu. Nie bez powodu przy odcinkach pojawiają się komunikaty o tym, by nie oglądać samemu, jeśli czujesz, że masz problemy podobne do tych, z jakimi zmagają się bohaterowie. To ciężki, mroczny serial, który pozostawia ściśnięte serduszko jeszcze na bardzo długo.

Opowieść o uzdrowieniu

Trzeci sezon “13 powodów” był chyba najmniej ze wszystkich szokujący i wstrząsający. Za to zdedcydowanie jest najbardziej wzruszający. Do bohaterów dołącza Ani – nowa uczennica w Liberty, która wraz ze swoją mamą zmuszona jest zamieszkać w domu najczarniejszego charakteru serii – Bryce’a Walkera. To ona jest narratorką całej opowieści i do ostatniego momentu nie zdradza, co jest białe, a co czarne.

Nawet w ostatniej scenie, nie możesz być tego pewna.

Bryce Walker zostaje zamordowany, a osób mających motyw jest przynajmniej kilka. Teraz policja musi ustalić przebieg wydarzeń tej feralnej nocy, ale jak to zrobić, gdy nastolatkowie mają swoje sekrety. Czasem bardzo mroczne. I nie są gotowi się nimi dzielić ze światem?

Odkupienie dla potwora

W trakcie oglądania poznajemy Bryce’a Walkera od zupełnie innej strony. Nie ma w nim już bezwzględnego gwałciciela – jest za to zagubiony nastolatek, który nie otrzymał kiedyś odpowiednich wzorców. A teraz nie potrafi sobie poradzić ze swoimi emocjami i otwarcie o tym mówi, szuka pomocy.

W między czasie dostrzega, jak wiele osób skrzywdził. Ile żyć skomplikował. Mało kto dostrzegał tę zmianę przed jego śmiercią. Po śmierci dostrzegli ją nieliczni. I mimo wszystko żałowali, że Bryce już więcej szans na zmianę nie dostanie.

Rany z czasem się goją. Nawet te najgłębsze

Pamiętasz historię Tylera z poprzedniego sezonu? Mówiłam wtedy, że tak dosadna scena gwałtu była przesadą, była zbyt brutalna. Z perspektywy sezonu trzeciego – musiała tak być.

Musiała, by uświadomić widzom, że wszystkie rany z czasem się goją. Siniaki bledną, wstyd mija, aż w końcu zamiast ofiary widzisz w sobie ocalałego. I nie boisz się o tym mówić, bo to nie Twoja wina.

Taką przemianę w piękny sposób przechodzi Tyler. I Jessica.

Każdy zaznaje spokoju

To byłby dobry moment na zamknięcie serii, końcówka jednak sugeruje, że prawdopodobnie powstanie ciąg dalszy. Nie mnie oceniać, czy to dobry pomysł. Jeśli poziom zostanie utrzymany – chętnie zobaczyłabym dalsze losy tych bohaterów.

Na razie zaznali spokoju. Na razie.

Moje odczucia

“13 powodów” to serial bardzo trudny. Z jednej strony chciałoby się oglądać odcinek za odcinkiem, z drugiej potrafi przytłoczyć. Warto obejrzeć również odcinek specjalny, dostępny na Netflix – Nic nie dzieje się bez przyczyny – twórcy i aktorzy jak co sezon spotykają się, by wyjaśnić motywacje bohaterów i podyskutować o trudnych tematach podejmowanych w trakcie fabuły.

Dalej uważam, że to seria, którą każdy powinien zobaczyć (samodzielnie lub wraz z rodzicem). To bez wątpienia świetny katalizator do dyskusji na tematy, na które trudno rodzicom dyskutować ze swoimi dziećmi. Tak jest po prostu łatwiej.

A jakie są Twoje odczucia?

2 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Ci się spodobać:
Więcej

Powstaniemy, Czerwoni niczym świt – “Szklany Miecz” – premierowa recenzja

W tej recenzji iskry gniewu będą tryskać spod moich palców niczym malutkie błyskawice tryskały spod palców Mare Borrow. Może polać się krew, bez znaczenia, czy autorka należy do Srebrnych, czy Czerwonych. "Szklany miecz" przelewa moją czarę goryczy, a Victoria Aveyard powinna była albo przewidzieć moją reakcję, albo zwrócić się do kogoś, kto to zrobi.